BIERNOŚĆ DUCHOWA

Bierność duchową, nieodpowiedzialność moral­ną, obojętność dla drugich — oto co wyrabia w nas telewizor, który wdarł się do naszych mieszkań. Czyni to przy tym w sposób przyjem­ny zabawiając nas i mamiąc rozrywką z jednako­wą gorliwością między piątą po południu a dzie­siątą wieczorem. Czyż tak nie jest? Oczywiście, tak.Coraz częściej zaczyna się utożsamiać telewizję z negatywnymi zjawiskami społecznymi naszego wieku, dostrzegać jej ujemne strony. Już Mikołaj Pogodin pisze: „Mówię poważnie. Nie dla telewizji” (kwestia ze sztuki Żywe kwia­ty). Jak obraźliwie i pogardliwie brzmi tu słowo „telewizja”, prawda?

Mam na imię Henryk, a Ty znalazłeś się na tym blogu, prawdopodobnie, ponieważ szukałeś czegoś związanego ściśle z techniką. Jeśli tak to dobrze trafiłeś, jest to miejsce idealne dla Ciebie!